Start
O nas
Aktualności
Galeria Imprez
Kontakt
Bookmark and Share

Bądź na bieżąco z imprezami organizowanymi przez Roots Music Promotion. Zapisz się na nasz newsletter.






After Gentleman in Poland

Za nami wiosenna trasa GENTLEMANA, który na zaproszenie Roots Music Promotion wystąpił na dwóch koncertach w Polsce

 gentleman_foto_bartek_muracki1.jpg

 

 

gentleman_foto_piotr_skrzypek.jpg 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

     

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

30 kwietnia w warszawskiej Stodole i 1 maja w Arenie w Poznaniu, mieliśmy okazję uczestniczyć w występach jednego z najbardziej popularnych reprezentantów europejskiej sceny Reggae - Gentlemana, który właśnie rozpoczął trasę promującą swoje najnowsze wydawnictwo ,,DIVERSITY".

Zarówno jeden jak i drugi koncert udowodnił, że artysta jest w doskonałej formie i w dalszym ciągu potrafi walczyć na scenie przez prawie dwie godziny, w czym dzielnie wspierał go zespół The Evolution ( przebudowany skład The Far East Band ). Obok Gentlemana zagrali także SOJA ( oficjalny support trasy ) oraz polski akcent PABLOPAVO z Ludzikami.

                       

Obydwa koncerty przyciągnęły w sumie prawie 4000 widzów, Stodoła nabita po brzegi skaczącymi fanami różniła się od przestrzennej hali Arena co miało wpływ na atmosferę imprez. W Warszawie z uwagi na skupienie, energia rozsadzała ściany klubu już od początku imprezy, w Arenie aura się nasycała powoli i dopiero w połowie występu Gentlemana udało się rozgrzać porządnie parkiet. Inny był też występ SOJA, w stołecznym klubie można było dostrzec większą świadomość widzów, co natychmiast udzieliło się zespołowi, w pewnym momencie sekcja dęta w połączeniu z rytmiczną dały niesamowity pokaz amerykańskiego rub-a-dub stylee.

 

Warszawski koncert Gentlemana był pierwszym w historii polskiej sceny reggae, który został wyprzedany na 2 tygodnie przed imprezą, wcześniej nikomu się to nie udało.

 

Poznańska impreza była za to pionierska pod względem nie tylko otwartości ale zarazem zachęty do wzięcia udziału w wydarzeniu osób niepełnosprawnych oraz wykluczonych społecznie. Organizatorzy wraz z Wielkopolskim Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych stworzyli ofertę, która spotkała się ze sporym zainteresowaniem tych grup społecznych.  Jesteśmy przekonani, że nasza wspólna inicjatywa Akcja: ,,Impreza dostępna dla osób niepełnosprawnych" będzie miała ciąg dalszy.

 

Organizacja:

Agencja Artystyczna Roots Music Promotion

Wielkopolskie Forum Inicjatyw Kulturalnych FRONTAR

BiFreeMusic

 

Produkcja: FOTIS SOUND

 

Podziękowania dla Sponsorów, Sponsora Głównego trasy Firmy CROPP, oraz Partnerów: Marriott Warsaw Hotel i City Park Residence oraz firmie Rabanet z Konina i STOCK, klubom: Obiekt Znaleziony w Warszawie, Cafe Nowowiejska w Poznaniu.

 

Podziękowania dla Prezydenta Miasta Poznania Pana Ryszarda Grobelnego - Honorowego Patrona imprezy

 

Podziękowania za współpracę dla Departamentu Kultury i Sztuki przy Urzędzie Marszałkowskim w Poznaniu.

 

Podziękowania dla naszych partnerów organizacji WIFOON za otwartość umysłu i optymizm który stał się nieocenionym atutem przy realizacji oferty dla osób niepełnosprawnych.

 

Podziękowania dla poznańskiej Firmy FOTIS Sound za przygotowanie platformy dla osób niepełnosprawnych oraz za całokształt.

 

Podziękowania dla artystów: Tillman ( Gentleman ) the Evolution band, SOJA, PABLOPAVO , Ludziki, 27 Pablo, McGlobyman, Qledub, after: Dj Leo, Bro Bro Sound, Zasad.

 

Podziękowania za wzorową współpracę medialną dla Marka Petnera i całej wytwórni Universal Music Polska oraz Universal Music Germany.

 

Podziękowania dla mediów patronackich: MTV, The Visitor, AKTIVIST, Gazeta Wyborcza, Polskie Radio Euro, Plejada, FreeColours, PULP, Reggaenet.pl, Rasta Roots Reggae, Independent.pl, RapGraCom, Radio Afera, V-Events, Gildia.

Oraz mediów, które nas wspierały: Głos Wielkopolski, Radio Eska Rock i inni.

 

Podziękowania dla Firm: Estella, Print Menagement, PomArt, Bokser, WC Serwice,

Podziękowania dla klubu Stodoła oraz Pani Ilony Wronkowskiej za współpracę.

Podziękowania dla  POSIR Arena oraz kierownika Pani: Katarzyny Mikołajczak

 

Podziękowania za współ organizację imprezy w Warszawie dla Marcina Karczewskiego, Renaty Popek i załogi z BiFriMusic.

 

Podziękowania dla załogi Roots Music Promotion: Magdalena Deput, Kajetan Szymczyk, Kamil Niewiński, Michał Kulisz, dla członków stowarzyszenia FRONTAR: Radek Rybarczyk, Aga Rutkowska, Michał Pułaczewski, Grzesiek Osiński, oraz Kasia Jaworska, Łukasz Deput, Maciej Zinner, Caiacho

 

Specjalne podziękowania dla Rolfa (Rodney) Radnego za wieloletnią współpracę przy organizacji koncertów Gentlemana w Polsce oraz całego Bushhouse.

 

Ponadto podziękowania dla wszystkich osób, które brały udział w produkcji obu imprez, jeśli kogoś nie wymieniłem to tylko przez ignorancję za co uprzejmie przepraszam.

 

Sukces obydwu imprez jest wynikiem pracy każdej z tych osób, bez nich nie udało by się tego dokonać, cieszmy się nim wspólnie.

 

Impreza w Poznaniu odbyła się przy wsparciu Wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego

 

Do następnego razu Szanowni Państwo

 

Z wyrazami szacunku:

 

Mariusz Harmasz

 

Relacje z imprezy:

 

gentleman_foto_piotr_skrzypek_1.jpg 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

    

Blisko dwie godziny śpiewał w sobotni wieczór w Arenie Gentleman. Hala Areny niemal do północy kołysała się w ten wieczór w rytm muzyki reggae i dancehall

 

Słyszałem od kilku osób obawy, czy hala Areny nie okaże się zbyt wielka dla fanów reggae/dancehallu, którzy zechcą przyjść na ten koncert. Co prawda przed kilkoma laty, gdy Gentleman był w Poznaniu po raz pierwszy, klub Eskulap okazał się za mały - mówiono - ale jednak specyfika Areny, jej klimat, akustyka sprawiają, że musi być w sali kilka tysięcy słuchaczy, by muzyki słuchało się dobrze. Niepotrzebne obawy. Co prawda hala nie wypełniła się do ostatniego miejsca, ale słuchaczy było naprawdę wielu, także spoza Poznania - i bawili się znakomicie.

 

W sobotę w Arenie mieliśmy kilkugodzinny wieczór z muzyką reggae i okolic.

 

Na zewnątrz Areny postawiono specjalny ogródek gastronomiczno-piwny (choć, by się do niego dostać, trzeba było najpierw wejść na koncert). Właściwie aż do wyjścia na scenę Gentlemana kłębił się tam tłum ludzi - młodszych i starszych, a w rozmowach dominowały głównie tematy muzyczne.

 

Inna sprawa, że słuchacze ci tracili bardzo interesujące koncerty kapel supportujących.

 

Świetnie zaprezentował się, zaczynający wieczór, Pablopavo - znany z zespołu Vavamuffin. Jego projekt, dość zdawałoby się kameralny, znakomicie "zmieścił się" w Arenie, a uroku brzmieniu zespołu dodawały m.in. gitara akustyczna i akordeon.

 

Wiele braw zebrali też Amerykanie z Soldiers Of Jah Army, których otwarta formuła grania wiodła od reggae w kierunku wielu innych muzycznych stylów. Soczyste, dynamiczne granie bardzo się podobało publiczności.

 

Parkiet Areny zaroił się, gdy na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru ze swym zespołem The Evolution.

 

Charakterystyczne, że stosunkowo niewielu było tego wieczoru siedzących słuchaczy, większość wolała się kołysać pod sceną w rytm płynącej muzyki. Na parkiecie - zgodnie z zapowiedziami - ustawiono specjalną platformę dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Pozostawali w pewnej odległości od sceny, ale zapewne dla tych kilku czy kilkunastu osób, które skorzystały z tego zaproszenia, był to ważny wieczór. Hasło "muzyka bez barier" nabrało dzięki temu zupełnie nowego znaczenia.

 

Kiedy w Arenie nieco przygasało światło, widać było nad tłumem las migających światełek telefonów komórkowych, dziesiątki słuchaczy nagrywało fragmenty koncertu. Klimat wieczoru był dość spokojny do momentu, gdy nagle na scenie pojawił się jeden z rozentuzjazmowanych fanów. Natychmiast zjawiło się przy nim kilku ochroniarzy i błyskawicznie sprowadziło ze sceny. Co ciekawe, pognał za nimi sam Gentleman - zbiegł ze sceny z mikrofonem wołając, by puścić niesfornego słuchacza wolno.

 

Sobotni koncert był co prawda promocją najnowszego albumu artysty "Diversity", ale w repertuarze wieczoru nie zabrakło też licznych piosenek z wcześniejszych płyt. Przyznam, że mnie najbardziej ucieszyły świetne wykonania utworów z krążka "Confidence". Te i inne nagrania owacyjnie witali słuchacze. Sam Gentleman prezentował znakomitą formę wokalną, tryskał energią, co jakiś czas zeskakiwał też ze sceny, by być bliżej publiczności. Na scenie zaś wspierał go bardzo dobrze brzmiący dziewięcioosobowy zespół, który sprawiał, że koncert ani na moment nie tracił dobrego tempa i świetnego klimatu.


Tomasz Janas

Gazeta Wyborcza Poznań

 

gentleman_piotr.jpg 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Security! Zrelaksujcie się! Nic mi w Poznaniu nie grozi! - przemawiał do ochroniarzy gwiazdor reggae Gentleman, podczas sobotniego występu w poznańskiej Arenie.

Podczas jednego z pierwszych utworów na estradę wtargnął jeden z widzów. Złych intencji nie zdradzał - raczej wziął sobie do serca płynące z ust Gentlemana słowa o braterstwie. Ochroniarze nie czekali na rozwój sytuacji i nieproszony gość został fachowo obezwładniony i odprowadzony za scenę. Reakcja Gentlemana była zaskakująca - orkiestrze kazał grać dalej, a sam ruszył... ratować fana z opresji.

 

Takie wydarzenie mówi o naszym bohaterze wiele. Latami pracował na szacunek fanów reggae, o który byłoby mu o wiele łatwiej, gdyby pochodził z Jamajki, a nie z Niemiec. Mimo to jest z pewnością jednym z najważniejszych duchowych spadkobierców Marley'a - przez lata pozostawał wierny nie tylko przesłaniu, ale też tradycyjnemu, bogatemu brzmieniu reggae. Aby je uzyskać na koncertach wozi ze sobą całą orkiestrę: na estradzie Areny znalazły się po dwa zestawy perkusyjne i klawiszowe, a także dwaj gitarzyści, chórkowy żeński duet (z żoną Gentlemana Tamiką) oraz znakomita saksofonistka i flecistka.

 

Cała ta machina jest znakomicie zgrana, tym bardziej, że łatwego zadania nie ma. Gentleman każe zapomnieć o jednostajnym bujaniu się do niezmiennego rytmu - jego znak firmowy to zabawy z tempem piosenek, doprowadzające widownię do wrzenia w czasie ich kulminacji po drugim refrenie. Ale oddechu nie ma kiedy złapać, bo już leci następny hit i właśnie dlatego wspomniany wyżej incydent z ochroną był aż tak zauważalny...

 

31 piosenek w dwie godziny - wynik powyżej średniej, pokazujący jak płynny i różnorodny był to koncert. Zaczął od intro z fragmentami swych przebojów, po czym poprawił nastrój za sprawą "Distant Away" i "Good Old Days". Bardzo szybko wyjął asy ze swej najnowszej, niestety średniej (jak na niego płyty) - pełne adrenaliny "Fast Forward" oraz "I Got To Go", chyba najlepszą balladę w swej karierze. Do wyboru kolejny utworów mogli się przyczepić zwłaszcza wielbiciele jego przedostatniej płyty "Another Intensity", którzy daremnie czekali na "Tranquility", "Serenity" i "Evolution". Brak tego ostatniego dziwił tym bardziej, że ostatnio zespół niemieckiego wokalisty zmienił nazwę: z Far East Band właśnie na Evolution...

 

Sporo starszych utworów dobitnie jednak potwierdzało słabość tych najnowszych i nic dziwnego, że w holu koszulki z napisem "Diversity" sprzedawały się tego dnia słabo. Fani zapewne chętniej

 

 

te trzy utwory z bisów

wprawiły Arenę w ruch jednostajnie podskakujący. Takiego szaleństwa nie widziałem w tej sali bodaj od czasu pierwszego występu Hey'a 15 lat temu.

 

. Sporo starszych utworów dobitnie jednak potwierdzało słabość tych najnowszych i nic dziwnego, że w holu koszulki z napisem "Diversity" sprzedawały się tego dnia słabo. Fani zapewne nosiliby t-shity z napisami "Leave Us Alone", "Dem Gone" i "It No Pretty"Lokata - te trzy utwory z bisów wprawiły Arenę w ruch jednostajnie podskakujący. Takiego szaleństwa nie widziałem w tej sali bodaj od czasu pierwszego występu Hey'a 15 lat temu.

Koncert był niezwykły, podobnie jak... widownia. Wielbiciele reggae w dredach wymieszali się bowiem z pozbawioną włosów ekipą, zdradzającą związki ze sceną hip-hopową. Faktycznie, Gentleman nieźle rapuje, ale taki skład publiczności to raczej efekt koncertowej ewolucji polskich raperów, coraz częściej łączących siły z charyzmatycznymi wokalistami w rodzaju Gutka czy Mioda. Za sprawą Gentlemana obie grupy dostały wszystko co chciały w jednej osobie.

 

Marcin Kostaszuk

Głos Wielkopolski

 

Gentleman & The Evolution w Warszawie

Relacja Telewizji V-Canal:

http://www.v-events.pl/ 

 

Gentleman: gość programu ,,Dzień dobry TVN"

http://dziendobrytvn.plejada.pl/25,32839,news,,1,,jak_oceniacie_gentlemana,aktualnosci_detal.html

 

Fotorelacje

Bartek Muracki / Reggaenet.pl

http://bartekmuracki.com/gallery/59/Zdjecia_Gentleman_The_Evolution_Band.html

http://bartekmuracki.com/gallery/60/Zdjecia_Soldiers_of_Jah_Army_SOJA_30_04_2010_Warszawa_Stodola.html

 

Piotr Skrzypek / Wiadomości24.pl

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/poznan_gentleman_the_evolution_w_hali_arena_136808.html

 

Izabella ( RRR.com.pl )

http://www.rrr.com.pl/foto-gentleman-poznan/index.html   

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Wsparcie: Rabanet Strony internetowe Konin :: Reklama: Nieruchomości Konin     © 2006 - 2009 Roots Music Promotion | Reggae | Dub | Dancehall