banner rt 1.jpg
Start
O nas
Aktualności
Artyści
Booking
Galeria Imprez
Archiwum
Kontakt
partnerzy / współpraca
Bookmark and Share

Bądź na bieżąco z imprezami organizowanymi przez Roots Music Promotion. Zapisz się na nasz newsletter.






King Tubby

 w 2011 r obchodzimy 70-tą rocznicę urodzin King'a Tubby.  

 

king tubby_s_bio.jpg 

  King Tubby (1941-1989)

 

6 lutego fani reggae na całym świecie świętują rocznicę urodzin Boba Marleya. Organizowane są koncerty i imprezy soundsystemowe, podczas których oddaje się hołd najsłynniejszemu Jamajczykowi. Jednak niewielu z celebrujących urodziny króla reggae pamięta, że 6 lutego to data w historii muzyki jamajskiej, która przywołuje pamięć także innego, tragicznego wydarzenia. Tego dnia w 1989 roku kule mordercy dosięgły Osbourne'a Ruddocka, znanego powszechnie jako King Tubby, kończąc życie jednej z największych postaci nie tylko muzyki jamajskiej, ale całej muzyki popularnej XX wieku.

  Kim był King Tubby i na czym polegała jego rola w historii muzyki? Żeby odpowiedzieć na to pytanie trzeba cofnąć się do lat 40-tych ubiegłego stulecia. Właśnie wtedy - 28 stycznia 1941 państwu Ruddock urodził się syn - Osbourne. Swój późniejszy pseudonim zawdzięczał matce, której panieńskie nazwisko brzmiało Tubman. Wedle innej wersji „Tubby" było zdrobnieniem od przezwiska „tube", które Ruddock zyskał, dzięki swojej pasji technicznej. W 1955 Ruddockowie przenieśli się do Waterhouse - dzielnicy, z którą Tubby związał całe swoje późniejsze życie. Chłopak od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie elektroniką i w 1962 zbudował swój pierwszy 25-watowy wzmacniacz. W przesiąkniętej muzyką kulturze wyspy była to cenna umiejętność. Krwioobiegiem muzyki jamajskiej były sound systemy, przenośne systemy nagłośnieniowe dzięki którym Jamajczycy mogli bawić się przy najnowszych nagraniach rodzimych gwiazd. O jakości sound systemu, w równej mierze co selekcja muzyczna, decydowały jego możliwości techniczne, a tu solidne głośniki i moc wzmacniaczy miały niebagatelne znaczenie. Ludzie z takimi zdolnościami jak Tubby byli dla sound systemów na wagę złota. Sam Ruddock już w 1958 w okolicy zwanej Penwood, wchodzącej w skład niesławnego getta zachodniego Kingston - Waterhouse, stworzył pierwszą wersję swojego sound systemu, znanego później pod nazwą King Tubby's Hometown Hi-Fi. Obok prowadzenia sound systemu, młody Tubby nadal zajmował się budowaniem i naprawą sprzętu elektrycznego w swoim sklepie przy Dromilly Avenue, a od czasu do czasu działał jako inżynier dźwięku  w należącym do Duke'a Reida studiu Treasure Isle.

Pod koniec lat 60-tych początkowo niewielki sound system Tubby'ego zaczął zdobywać coraz większe uznanie. Przyczyn było kilka - po pierwsze Ruddock jako zdolny elektrotechnik potrafił zapewnić swojemu soundowi jakość dźwięku, o jakiej mogła tylko pomarzyć konkurencja. Do dziś wielu weteranów sceny reggae w udzielanych wywiadach  z najwyższym uznaniem wypowiada się o brzmieniu soundu Tubby'ego. Drugi atutem Kinga Tubby'ego była gwiazda soundu - o rok młodszy od Ruddocka, zdolny DJ Ewart Beckford, który do historii reggae przeszedł jako „originator" Daddy U Roy. U Roy jak żaden inny DJ w tamtym czasie potrafił zachęcić publiczność do zabawy i zręcznie skomentować wypuszczany przez selektora numer. Trzecim i kto wie, czy nie najważniejszym powodem sukcesów Tubby'ego było perfekcyjne opanowanie i rozwinięcie nowinki, jaka na przełomie lat 60-tych i 70-tych pojawiła się w muzyce jamajskiej. Tym nowym zjawiskiem był dub.

Żeby zrozumieć, czym jest dub, należy cofnąć się do lat 1966, 1967 kiedy ska zaczęło ustępować nowemu stylowi - rocksteady. Rocksteady oznaczało koniec ery wielkich big bandów znanych z epoki ska. Zmiana ta wynikała również z pobudek ekonomicznych - duże zespoły były po prostu dla producentów zbyt drogie. Idąc jeszcze dalej w oszczędnościach, producenci zdali sobie sprawę, że umieszczanie na obu stronach singla dwóch nowych piosenek pociąga za sobą większe gaże dla muzyków i co za tym idzie - większy koszt nagrania singla. Idealnym rozwiązaniem okazało się umieszczanie na stronie B singla tzw. „versions" czyli instrumentalnych wersji utworów ze strony A. Co więcej, okazało się, że te „czyste" wersje cieszą się sporą popularnością publiczności soundsystemowej, która sama mogła do nich dośpiewywać teksty piosenek. Według powszechnie przyjętej wersji wydarzeń początek zjawiska „versions" należy wiązać z nazwiskiem Rudolpha „Ruddy'ego" Redwooda, właściciela soundu Supreme Ruler Of Sound, który przychodził wycinać dubplate'y dla swojego sound systemu w studiu Treasure Isle. Pewnego dnia inżynier dźwięku Byron Smith popełnił błąd i nie skopiował z przyniesionej przez Redwooda taśmy głosu wokalisty. Świadkami tego zdarzenia w studio byli producent Bunny Lee i nasz bohater - King Tubby. Nie wiadomo na ile Redwood zdawał sobie sprawę z potencjału przypadkowego wynalazku, ale nie zażądał od Smitha dokonania poprawek i zabrał acetat z „version" na sobotnią imprezę soundsystemową. Płyta wywołała sensację. To samo niebawem zrobił Tubby i kiedy U Roy zaczął nawijać na czystej wersji „To Proud To Beg" Slima Smitha, cały tłum na sali oszalał.

Wkrótce inżynierów dźwięku przestało zadowalać umieszczanie na drugiej stronie płyty zwykłej instrumentalnej wersji utworu i zaczęli ingerować w jego strukturę. Początki były bardzo nieśmiałe - wycięcie ścieżki jakiegoś instrumentu, uwypuklenie partii innego, ale szlak dla dubowych doświadczeń został przetarty. Jednym z pionierów dźwiękowej rewolucji, eksperymentującym z nową techniką był Osbourne „King Tubby" Ruddock. To w dużej mierze dzięki niemu dub przybrał formę, w jakiej był powszechnie znany w latach 70-tcyh i później, to jest jako instrumentalny utwór na bazie reggae, w którym na plan pierwszy (a czasami jedyny) zostają wysunięte serce i mózg muzyki reggae - bębny i bas, a towarzyszą temu pojawiające się i znikające w miksie partie innych instrumentów, duża ilość echa i pogłosu, wszystko to okraszone innymi efektami dźwiękowymi. To właśnie Tubby jako pierwszy na tak szeroką skalę zaczął stosować echo i pogłos. To dzięki niemu dub z techniki miksowania przekształcił się w prawdziwą sztukę.

Coraz więcej producentów zaczęło doceniać nowatorskie brzmienie tworzone przez Tubby'ego i zgłaszać się do niego z prośbą o dokonanie dubowych miksów ich piosenek. Do pierwszych klientów Ruddocka należała ówczesna rootsowa awangarda: Yabby You, Augustus Pablo i Glen Brown oraz legendarny już w tym czasie Lee „Scratch" Perry. Efekt współpracy Tubby'ego i Scratcha - LP  „Blackboard Jungle Dub" z roku 1973 pretenduje do miana jednego z pierwszych albumów stricte dubowych. Coraz większe zainteresowanie ze strony producentów sprawiło, że w 1972 r.  King Tubby odkupił od Byrona Lee 4-śladowy stół mikserski, znajdujący się wcześniej na wyposażeniu Dynamics Studio i rozpoczął tworzenie własnego studia przy 18 Dromilly Avenue. Nowy nabytek, wyposażony w przeciwieństwie starszych modeli stołów nie w gałki a w fadery, umożliwiał Ruddockowi tworzenie jeszcze bardziej płynnych przejść w miksie. Studio było w pełni gotowe do działania w 1974. W tym samym roku Tubby wypuścił dwa pierwsze oficjalne, własne albumy dubowe: „Dub From The Roots" i „The Roots Of  Dub", które dokumentowały nawiązanie ściślejszej współpracy ze znanym producentem „Bunnym „Strikerem" Lee. W swoich pierwszych płytach długogrających mistrz konsolety wziął na warsztat rytmy stworzone przez nadworną ekipę Strikera - The Aggrovators, które posłużyły jako materiał wyjściowy do piosenek m.in. Horace'a Andy'ego, Johnny'ego Clarke'a i Cornella Campbella. Prawie każdy singiel wyprodukowany przez Bunny'ego Lee w tamtym  czasie miał na drugiej stronie wersję dubową miksowaną przez Tubby'ego, a z czasem również przez jego młodych, zdolnych asystentów - „Prince'a" Phillipa Smarta i Lloyda „Prince'a Jammy'ego" Jamesa. Wkrótce popularność albumów dubowych sięgnęła zenitu, a takie płyty miksowane przez Tubby'ego jak kooperacja z Augustusem Pablo „King Tubby Meets Rockers Uptown", „Shalom Dub" z produkcjami Bunny'ego Lee czy „Dubbing with The Observer", gdzie Ruddock miksuje utwory ze stajni Winstona „Niney The Observera" Holnessa, sprzedawały się jak ciepłe bułeczki. Pasmo sukcesów przerwały wydarzenia niespokojnego roku 1975 roku, kiedy King Tubby's Hometown Hi-Fi został zniszczony przez policję. Mimo zapowiedzi i podejmowanych prób Tubby nigdy nie zdołał odbudować swojego soundu. Porzucając działalność soundsystemową Ruddock kontynuował pracę studyjną. Do najwybitniejszych osiągnięć, które wyszły z jego studia w drugiej połowie lat 70-tych należały „Harry Mudie Meets King Tubby In Dub Conference Vol.1" - nagrany z pochodzącym ze Spanish Town producentem Harry Moodiem i „Beware", który Tubby stworzył razem ze swoim starym znajomym Vivianem Jacksonem aka Yabby You. Warto w tym miejscu wspomnieć, że studio Tubby'ego oprócz miksowania dubów było też używane do dodawania wokali do riddimów jako tzw. voicing studio.

 Zmiany zachodzące w muzyce jamajskiej pod koniec lat 70-tych, spadek popularności stylistyki roots & culture i świt ery dancehallu sprawiły, że również dub zaczął tracić na popularności. Tubby coraz rzadziej siadał za stołem mikserskim, a palmę pierwszeństwa zaczęli przejmować jego wychowankowie - Prince Jammy i Overton „Scientist" Brown. Mimo to uparty miłośnik jazzu i muzyki poważnej nie zamierzał składać broni. W okolicach roku 1982 King Tubby razem z nowymi uczniami: Professorem, Phantomem, Chemistem, Peego i Fatmanem rozpoczął modernizację swojego lokalu przy 18 Dromilly Avenue, przekształcając go w 32-śladowe studio nagraniowe w pełnym tego słowa znaczeniu. W 1985 studio było gotowe i Tubby przystąpił do kontrataku. Single wychodzące w jego nowych labelach Firehouse i Waterhouse pokazały, że 44-letni Ruddock jest nadal liczącym się graczem na muzycznej scenie Kingston. Już jedno z pierwszych nagrań - wykonywany przez Anthony'ego Red Rose'a numer „Tempo" stał się wielkim hitem ery digitalu i doczekał się licznych wersji. Po „Tempo" nadeszły kolejne przeboje wykonywane przez lokalnych artystów z King Kongiem i King Everallem na czele. Ukoronowaniem dobrej passy powracającego Tubby'ego był clashowy album „King Tubby's Present Sound Clash Dub Plate", który sprzedał się na całym świecie w ilości ponad 40 tys. egzemplarzy. Kolejne sesje pod czujnym okiem Tubby'ego generowały kolejne hity. Po jednej z takich sesji, w lutowe popołudnie roku 1989, King Tubby opuścił studio i pojechał do swojego domu przy 85 Sherlock Crescent. Kiedy parkował samochód na domowym podjeździe, nieznany sprawca pojedynczym strzałem odebrał mu życie. Mordercy nigdy nie ujęto i chociaż jako oficjalny powód zabójstwa podano motyw rabunkowy, to wersji dotyczących śmierci Ruddocka było wiele, łącznie z tymi podkreślającymi ciemne strony muzycznego biznesu Jamajki i jego związków ze zorganizowaną przestępczością.

6 lutego 1989 r., niezauważenie dla wielkich gazet i sieci telewizyjnych, odszedł człowiek powszechnie uważany za muzycznego wizjonera, tego, który muzyce XX wieku podarował remiks, który dub podniósł do rangi sztuki. Jego rolę najlepiej doceniają ci, którzy mieli z nim okazję pracować. Podczas swojego pobytu w Polsce w sierpniu 2008 r. DJ U Brown tak mówił o Osbournie Ruddocku:

„Tubby był dobry, Tubby był irie i Tubby wciąż żyje. Wszystkie duby, które teraz słyszycie, nieważne czy są to polskie duby, angielskie duby, amerykańskie duby biorą swój początek od niego. Tubby jest podstawą sztuki miksowania. King Tubby - Osbourne Ruddock, główna inspiracja."

 

 

                                                  

Grzesiek "manfas" Kuzka

 

 

  

 

 

 

 

                                             

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »






 

Roots system logo

Wsparcie: Rabanet Pozycjonowanie :: Sprawdź: Ranking OFE wybierz świadomie fundusz emerytalny    © 2006 - 2010 Roots Music Promotion | Reggae | Dub